Nadal jestesmy w najbrzydszej ponoc stolicy swiata ( dlatego mozemy tyle pisac). Zwiedzilismy ja juz wzdluz i wszerz, pijemy dobre kawy i jemy dobre jedzenie ( glownie hinduskie). Mamy takze inne sukcesy: Pawel otrzymal paszport tymczasowy w tempie ekspresowym. Pozostala wiec tylko wiza rosyjska - z tym moze byc gorzej ale jestesmy dobrej mysli.
Ulan Bator, w moim mniemaniu, ma swoj klimat, zwlaszcza noca. Cecha charakterystyczna miasta jest duza ilosc mlodocianych zlodzieji - amatorow bez pojecia o fachu ( w przeciwienstwie do tego ktory zawinal Pawlowi paszport - to bylo profesjonalne). Mniej wiecej co 15 metrow ktos odgrywa naokolo nas scenke - a to zgubi okulary a to upadnie mu butelka a to wiaze buta - by odwrocic nasza uwage i zabrac cos ( najczesciej aparat). Ale my sie juz nie dajemy i walczymy o nasza wlasnosc. Wczoraj nawet zagralismy z miejscowymi dzieciakami w kosza butelka wody, ktora ekipa 8 - latkow chciala nam zabrac.
Z ciekawostek miasta: stoja tu trzy pomniki przy placu glownym: Lenina ( nuda - on stoi wszedzie), Stalina stepow, czyli ichniego komunistycznego oprawcy, ktory poslala na rzez wszystkich mnichow buddyjskich z okolic oraz wybawcy Mongolii - bohatera lat 90, ojca demokracji. I to jest dopiero miedzykulturowe:)
Na Gobi chyba nie zdazymy i placzemy z tego powodu
Queen Rania of Jordan
16 lat temu
nieustannie trzymam kciuki :*
OdpowiedzUsuńzdjecie z ulan bator przydaloby sie rowniez
OdpowiedzUsuńja pierdziu! człowiek wyrusza na 4 dni do kornwalii, leni się i chillałtuje patrząc na atlantyk, a tu u was prawdziwe rewolucje! trzymamy kciuki! pafcio, czy ty zawsze musisz tyle zamieszania robić ;)
OdpowiedzUsuńa zapomniałam dodać, że podobno w ub jest przepyszne koreanskie jadło.
OdpowiedzUsuńciezko tak sfotografowac UB zeby to cos komus powiedzialo :) ot socrealistyczne miasto z kilkoma buddyjskimi swiatyniami...
OdpowiedzUsuńkoreanskiego jadla nie probowalismy choc faktycznie widzialem cos takiego.