View mongo2009 in a larger map

wtorek, 7 lipca 2009

Bajkal i reszta

Kochana Zuz - nasz zespol wyjazdowy zawiera w sobie az dwie panny Chrzcz., z czego niestety tylko jedna byla w Gwatemali:( Ja to ta druga...
Ostatnie kilka dni spedzilismy w Dolinie Tunkinskiej i nad Bajkalem. W Dolinie wbrew nazwie wybralismy sie w calkiem wysokie gory, a konkretnie chcielismy zdobyc jedna ale z kilku powodow zrezygnowalismy niedlugo przed szczytem ( ponad 2000m). Tgz trudnosci obiektywne to m.in. problemy z aklimatyzacja w tym nowym czasie syberyjskim. Mianowicie trudno jest wieczorem zasnac ( bo dla mnie to ciagle 17.00 a nie 22.00) za to jeszcze trudniej obudzic sie z rana...dlatego tez ominelismy te trudnosci z wdziekiem: obudzilismy sie o 11.00. W gory wyszlismy o 13.00. Tak sie nie robi, wiemy...a jeszcze padalo i bylo zimno a zbocze bylo strome...
Nastepnego dnia zrobilismy juz calkiem leserska wycieczke kurortowo sanatoryjna po czym pozeglowalismy nad Bajkal szerokim lukiem omiajjac kurorty takie jak Listwianka i zwyczajem prawdziwych traperow ladujac w nieznanych nikomu dziurach ( Sludianka), nie posiadajacych pieknych plaz, posiadajacych za to mnostwo pijanych panow. Udalo nam sie jednak znalezc nocleg w muzeum mineralow, w przepieknym miejscu u stop gor. W gory te oczywiscie zaraz sie wybralismy, niestety nasza wycieczka nierozsadnie rodzielia sie na dwie czesci w wyniku czego wiekszosc czasu szukalismy sie na trasie...nie ma tego zlego, ja i Pawel szukajac zagubionych dwoch panien zrobilismy wiecej kilometrow w tempie eksperesowym ( kto mnie zna ten wie, co przyszlo mi na mysl, gdy szukajac ukochanej siostry ujrzalam wylaniajacych sie z lasu trzech umorusanych budrysow a siostry ani chociaz jej ciala nie bylo nigdzie...). Oczywiscie znalezlismy sie i postanowilismy wiecej nie dyskutowac o waznych sprawach podczas trasy, bo owa dyskusja wlasnie byla przyczyna katastrofy ( nie zauwazylismy ze droga sie rozchodzi i mamy opcje do wyboru, ktorego nie dokonalismy. Druga czesc ekipy dokonala wyboru bo zauwazyala rozstaje, niestety byl to inny wybor)
A dyskutujemy duzo. Od klotni o pryncypia ( wszyscy) przez historie ( napotkani rosyjscy wielbiciele marszalka Rokossowskiego + my) konczac na sporach geograficznych z pozoru niewaznych a ajednak kluczowych ( dwie osoby z ekipy - ciekawe ktore...?). Do ostatniej grupy nalezy dzisiejszy spor o charakter geograficzny a konkretnie zawartosc piasku i trawy w glebie pustyni Gobi ( czy jest piaszczysta czy trwaista a jezeli jednak trawiasta to czy jest jeszcze pustynia?)
Dyskusja o pryncypia natomiast rozgorzala ktoregos wieczoru przed snem. Dyskutantow bylo 5 z czego 4 osoby prezentowaly mniej wiecej ten sam punkt widzenia ( w tej sprawie). Dyskusja rozgrywala sie na wielu plaszczyznach metaforycznych i doslownych, poniewaz lozka na ktorych spalismy byly trzypietrowe, co dodawalo smaku naszej dyspucie. Generalnie dyskurs nasz zamyka sie w kilku kluczowych pytaniach: czy istnieja w swiecie stale wartosci ia zasady ( 4:1 na nie). Czy poglady sprzeczne se soba moga wspolistniec ( 4: 1 na tak mimo kontrargumentu natury czysto fizycznej). Czy mozemy narzucac innym kulturom wartosci europejskie ( tu problem dla grupy 4...nieco sie zacukala i nie potrafi odpowiedziec). Czy przekonanie o rownosci pogladow to poglad ( 4: 1 na nie). Komu blizej do nazisty ( 5: 0 na "Tobie"). I wiele innych. Spor nie zakonczyl sie konsensusem lub chociaz kompromisem ale to niewazne bo poglady moga wspolistniec ze soba, mimo sprzecznosci:) Spor zakonczyl sie pojsciem spac
Pozdrawiam juz z Mongoliii do ktorej dotarlismy dzis po poludniu - jestesmy w Darkanie a jutro w Ulan Bator

3 komentarze:

  1. Ależ się krygujecie!
    Paweł, jakiego nr. tam używasz? Skasowałem sobie parę numerów, kiedy zdejmowałem simlocka

    OdpowiedzUsuń
  2. Wlasnie, zapodaj numer ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uzywam obydwu (priv i sluzbowego). nie macie zadnego z nich? wlaczam je raz na ruski miesiac i czasem odpisuje.
    podeslijcie swoje adresy to dostaniecie pocztowki (SMSem najlepiej bo tu jednak rzadko internet). krip - podaj kopenhaski adres

    OdpowiedzUsuń